DSW - miejsce dla Ciebie

Dziennikarstwo motoryzacyjne

KAMPANIA SPOŁECZNA „POROZUMIENIE. BEZPIECZNI KIEROWCY”, WROCŁAW 19.10.2012

KAMPANIA SPOŁECZNA „POROZUMIENIE. BEZPIECZNI KIEROWCY”, WROCŁAW 19.10.2012 – OPIS ZDARZEŃ I PODSUMOWANIE

         Podziękowania. W imieniu organizatorów kampanii: DziennikówMotocykowych, MotorSfery (szkoła motocyklowa) i HaryMotors dziękujemy wszystkim [belka z logotypami w załączeniu], którzy w sposób szczególny przyczynili się do możliwości rozpoczęcia we Wrocławiu działań długo oczekiwanych. Dziękujemy Patronom Honorowym, Sponsorom, Partnerom Wspierającym, mediom, a nader wszystko sympatycznym motocyklistom, którzy w tym ciepłym dniu zamiast udać się w trasę ostatniego takiego weekendu, znaleźli czas na wielogodzinne spotkanie z nami.

·         Rozstrzygnięcie konkursu na hasło kampanii. Przed rozpoczęciem konferencji zaplanowanej jako główny punkt kampanii w tym dniu, organizatorzy konkursu z marca 2012 r. (www.dziennikimotocyklowe.com i www.harymotors.pl), polegającego na podaniu sloganu z graficznym jego przekazem, ogłosili zwycięzcę i wręczyli mu nagrodę główną tj. kupon na przegląd motocykla. Zwycięzcą – jak już wiecie – został Darek Wójcik (HD Night Train). Szczegóły, wraz z jego propozycją – na www.dziennikimotocyklowe.com .

·         Ulotkowanie. Od godziny 10-tej do 17-tej na dwóch skrzyżowaniach we Wrocławiu (Powstańców Śląskich/Hallera i Żmigrodzka/Irysowa) młodzi ludzie, niekoniecznie miłośnicy motocyklistów, starali się przekonać kierowców samochodów, że od tego dnia środowisko kierowców jednośladów z silnikiem (znacząca ich część) wyciąga rękę do tych – niestety – zwaśnionych grup zmotoryzowanych w geście porozumienia. Te całodzienne działania to początek szerszej akcji, która będzie realizowana w różnych formach pod hasłem POROZUMIENIE – BEZPIECZNI KIEROWCY (hasło wrocławskiej kampanii) i MIEJSCA WYSTARCZY DLA WSZYSTKICH (hasło kampanii krakowskiej) także w czasie niezależnym od sezonu motocyklowego. Rozdawano ulotki opracowane na bazie tej z Krakowa (zgoda na jej użycie). Na przejściu dla pieszych inne młode osoby prezentowały intrygujące pytania na banerach opatrzonych logo: Jak polubić motocyklistę? Jak polubić kierowcę samochodu?

·         Promocja haseł kampanii podczas jazdy motocyklem. Grupa motocyklistów na szybkich maszynach, pod przewodnictwem Bartka Tymoszuka, podjęła się zadania prezentowania haseł kampanii podczas kilkukrotnego przejazdu głównymi ulicami miasta. Ośmiu młodych ludzi w koszulkach krakowskiej i wrocławskiej kampanii przemierzali w szyku jak najbardziej poprawnym i bez większych ekscesów zrobili kilka pętli po Wrocławiu. W kulminacyjnym punkcie otwierania wystawy „Ja Motocyklista” zaimportowanej z Warszawy, wjechali w miejsce prezentacji zdjęć motocyklistów. Bartek stwierdził w wywiadzie jednoznacznie: „nie spotkali się ze szczególną agresją kierowców, ale też nie było entuzjazmu z ich średniogłośnego przejazdu”. Może to pogoda tak działała na wszystkich, wszak była iście letnia aura i  ok. 21 stopni.

·         Wystawa zdjęć motocyklistów. Fundacja „Jednym Śladem” i Agencja Torres Art z Warszawy już pół roku temu wyraziły zgodę na naszą propozycję pokazania ich wystawy we Wrocławiu, właśnie podczas dnia kampanii społecznej. W dniach 19.10. – 19.11. wystawa prezentująca postaci wielu środowisk i zawodów, którzy są również motocyklistami, została uroczyście otwarta na deptaku ulicy Oławskiej w obecności między innymi podinspektor M. Graczyk z WRD KW Policji z Wrocławia. Druga odsłona wystawy jest prezentowana w obiektach Politechniki Wrocławskiej (gmachy C-13 tzw serowiec, A-1 gmach główny). Był to świetny pomysł, aby pokazać ją w czasie naszej kampanii. To doskonałe uzupełnienie treści prezentowanych podczas naszych wydarzeń. Nie chcemy powiedzieć przez to, że Wrocławiowi są obce pozytywne odruchy kierowców samochodów i pieszych w stosunku do motocyklistów, ale zakładając, że stanowimy normę krajową – poza nielicznymi miastami jak Kraków czy Warszawa – należy powiedzieć o potrzebie przedstawiania szerszemu gronu zmotoryzowanych, że tylko współpraca i wzajemna tolerancja da w bliżej nieokreślonym czasie pozytywne efekty porozumienia. Wystawa cieszy się niemałym zainteresowaniem wśród przechodniów, a następną jej odsłoną jest wystawa przed Pasażem Grunwaldzkim w terminie do 19.11. O to chodziło.

·         Pokazy służb OSP i PSP. Podczas gdy konferencja w Haston Congress Center nabierała rozpędu, jednostka OSP Lazarus i jednostka ratownicza JRG nr 5 z KW PSP we Wrocławiu, przy pięknej pogodzie i z wykorzystaniem pozoranta, przedstawiła w przerwie debat, co się może dziać z nami po wypadku. W otoczeniu kilku stoisk firm, prezentujących bezpieczne rozwiązania dla motocyklistów, a także nowe modele motocykli, przeprowadzono prezentację sprawności działania jednostek ratowniczych. O akcji służb opowiadał ratownik z jednostki OSP na motocyklu. Jednostka ratownictwa przedmedycznego precyzyjnie przygotowywała delikwenta do tzw „obróbki” medycznej przedstawionej przez jednostkę OSP Lazarus. Prezentacja spotkała się z dużym zainteresowaniem gości i nas wszystkich. Wszyscy w skupieniu, a nawet wewnętrznym zamyśleniu spoglądali na czynności wykonywane przez ratowników. Czasami padały pytania dość precyzyjne, a odpowiedzi jeszcze precyzyjniejsze. Pierwszy wniosek podczas pokazu: nikt z ratowników (tej grupy) nie brał dotychczas udziału w czynnościach ratowniczych motocyklisty i przy tej okazji zauważyli, że taśmy do mocowania delikwenta-pozoranta z tzw. garbem na karku, charakterystycznym dla motocyklistów na ścigaczach, nie pozwala dobrze umocować taśmami rannego na noszach. Podobno są standardowej długości, ale okazały się za krótkie. Czy to możliwe? To był bardzo pouczający punkt programu kampanii.

·         Konferencja – debata. Organizatorzy kampanii we Wrocławiu podjęli próbę nakreślenia, możliwych do realizacji prostymi metodami, takich działań, które bez pomocy instytucji państwowych mogą poprawić warunki poruszania się motocyklistów po polskich drogach. Do Haston Congress Center przybyli zaproszeni goście – w tym podinspektor WRD KW Policji we Wrocławiu, dyrektor WORD Wrocław, przedstawiciel WRBRD, rodzina zmarłego motocyklisty wskutek zderzenia z samochodem, przedstawiciele fundacji i stowarzyszeń z Warszawy „Jednym Śladem” i Krakowa „Motoautostrada”, Duae Rotae (Dzierżoniów), Lotor Chapter Południe, właściciele Ośrodków Szkolenia Kierowców, Motopozytywni/SWPS (dr Wojciech Kulesza), Akademia Bezpiecznej Jazdy Tomka Kuchara, firmy ubezpieczeniowej Inter Polska S.A., ale także taksówkarze, media i wielu motocyklistów. Pierwotna tematyka paneli dyskusyjnych została okrojona do tych najważniejszych. Od godziny 13-tej do 18-tej z przerwami na pokazy w/w trwała dyskusja, która ujawniła nieprawdopodobną potrzebę organizowania tego typu spotkań w wielu miastach Polski. Poprzez fakt, że nawet przy zmniejszonej dawce tematów, emocji w czasie prezentacji własnych przemyśleń rozmówców było tak dużo, że trudno było w efekcie  końcowym o sformułowanie takich wniosków, które stanowiłyby jasne przesłania dla kierowców samochodów czy motocykli. Wielu rozmówców wykorzystywało posiadanie mikrofonu dla prezentacji własnych opinii na wiele tematów, niejednokrotnie, odbiegających od założonych. Jest to dowód jedynie na złożoność poruszanych kwestii i jednocześnie na emocjonalne podłoże wypowiedzi i nieprzygotowanie rozmówców do formułowania jednoznacznych wniosków. Waga tematów była tak duża, że prowadzący niejednokrotnie nie próbował przerywać ważnych wypowiedzi. Obecni na sali poruszeni byli prezentacją zdjęć operacyjnych Policji, wypowiedziami motocyklisty, który uszedł z życiem po ciężkiej kolizji z ciężarówką, a także matki i żony motocyklistów, którzy zginęli w wypadkach. Dużym zainteresowaniem cieszyła się wypowiedź dr Wojciecha Kuleszy z SWPS i wywiad z Tomkiem Kucharem. Do końca posiedzenia pozostało wielu gości i co cieszy przedstawiciele korporacji taksówkarskich. W końcu konferencji – debaty dokonano losowania gadżetów, wspierających bezpieczne poruszanie się motocyklistów po drogach. Między innymi były to odblaskowe kamizelki firmy Jagatex z logo kampanii, kask wysokiej jakości, ubranie firmy Modeka, GPS Garmin, ochraniacz ForceField i torba Deemeed z wodoodpornym pokrowcem w żarówkowym kolorze.

1.       WNIOSKI PO KAMPANII:

·         Wydarzenia jakie miały miejsce we Wrocławiu należy powielać w wielu miastach Polski, korzystając z wcześniej stosowanych wzorów postępowania np. tych z Krakowa, Warszawy, a obecnie i Wrocławia

·         Stowarzyszenia i Fundacje mające największe doświadczenie w kreowaniu wpływów nacisku na władze centralne w zakresie uwzględniania postulatów środowisk zmotoryzowanych przy zmianie przepisów należy popierać w każdej ich akcji.

·         Mniejsze środowiska powinny we własnym zakresie i na miarę swoich możliwości organizować podobne wydarzenia w celu popularyzacji platformy porozumienia między kierowcami samochodów i motocyklistami. Do takich działań należy dołączać kierowców skuterów. Wspieranie takich działań zostało potwierdzone przez Wojewódzką Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (Wrocław).

·         Wspieranie poprzez popularyzację i udział akcji na rzecz poprawy bezpieczeństwa motocyklistów, organizowanych przez Policję i inne instytucje państwowe.

·         Należy okazywać brak akceptacji dla wybryków ulicznych młodych kierowców, psujących opinię o motocyklistach generalnie.

·         Należy okazywać podziękowanie tym kierowcom pojazdów, którzy pomagają nam na drogach szybciej i bezpieczniej się przemieszczać.

·         Brać udział w zajęciach szkół doskonalenia jazdy motocyklem bez względu na wiek czy staż motocyklowy.

·         Popularyzować wszelkimi możliwościami stosowanie właściwych ubiorów motocyklowych, elementów poprawiających naszą widoczność na drogach, a nader wszystko zmniejszyć prędkość jazdy.

 

Stefan Steffek Gajda www.dziennikimotocyklowe.com

Wywiad z Bartkiem Tymoszukiem

19 października we Wrocławiu odbędzie się kampania społeczna na rzecz tolerancji i poszanowania na drogach. Rozmawiamy z jej organizatorem – Bartkiem Tymoszukiem.  

 

Co chcecie osiągnąć poprzez organizowanie takiej akcji i jaki jest jej główny cel?

Zależy nam na pokazaniu tego, że wszyscy użytkownicy dróg powinni być traktowani na równych warunkach i tych samych zasadach, bez względu na to, czy są motocyklistami czy kierowcami samochodów. Przecież wszyscy chcą się przemieszczać jak najsprawniej i jak najbezpieczniej. Dlatego warto pomyśleć o jakiejś współpracy, ponieważ motocyklista na drodze oznacza jeden samochód mniej. W takich miastach jak Wrocław współczynnik zakorkowania jest najwyższy w Europie, toteż przydałoby się te korki zmniejszyć. Nie trzeba mieć szczególnie bujnej wyobraźni, żeby uświadomić sobie, jak wygląda na drodze siedem samochodów, a jak wygląda stojących w korku siedem motocykli. Myślę więc, że dla kierowców samochodów motocykliści nie powinni być przeszkodą, ale ucieczką od korków. Musimy pamiętać o tym, że na drodze każdy na każdego wpływa i oddziałuje. 

Coraz więcej aut ma na swoich zderzakach naklejkę „patrz w lusterka, motocykle są wszędzie”. Czy dzięki temu zwiększyła się świadomość kierowców?

Zdecydowanie tak. Kiedyś amerykańscy badacze przeprowadzili badanie na grupie studentów, którym pokazano film z meczu koszykówki. Jedni zawodnicy byli ubrani w czerwone koszulki, drudzy w niebieskie. Zadaniem badanych było policzenie, ilu krotnie czerwoni zawodnicy podadzą piłkę niebieskim. Na koniec bezbłędnie przybliżyli liczbę podań. Ale padło też jeszcze jedno pytanie o to, czy zauważyli małego różowego misia, który biegał między nogami zawodników? Okazało się, że nikt z grupy go nie dostrzegł. Po ponownym odtworzeniu filmu pokazano, że rzeczywiście tam był.

To badanie psychologów udowodniło, że widzimy to, co chcemy widzieć. Myślę więc, że jeśli pojawi się świadomość tego, że na drogach są również motocykle, to będzie większe prawdopodobieństwo, że i kierowcy samochodów je zobaczą. Oczywiście to działa w dwie strony, ponieważ jeżeli jednoślad jedzie z prędkością ponad 80 km/h, a ma mniejsze pole oświetlenia, jest po prostu niewidzialny. Chciałbym, żeby było jasne – często w wypadkach drogowych winę ponoszą obie strony.

 

Ja również jeżdżę motocyklem i choć bardzo lubię szybką jazdę, to wiem, że miasto nie jest do tego odpowiednim miejscem, o czym fani dwóch kółek – szczególnie ludzie młodzi – często zapominają. Jak powinno się uświadamiać tych ludzi o czyhających niebezpieczeństwach?  

Myślę, że to nie jest do końca kwestia świadomości kierowców, ponieważ jeżdżąc szybko na motocyklu rządzi nami adrenalina oraz inne związki chemiczne produkowane przez mózg, np. endorfiny. A więc sama świadomość tego, że jest to niebezpieczne nie wystarcza. Każdy wie, czym może się skończyć nadmierna prędkość na jednośladzie. Dlatego drogą do poprawienia bezpieczeństwa będzie nie tyle uświadamianie motocyklistów, jakie to jest niebezpieczne, ile zdanie sobie sprawy, jakie czynniki wpływają na ewentualne wypadki.

Z kilku zasadniczych przyczyn wypadków należy przede wszystkim wspomnieć o dwóch. Pierwszym z nich jest oczywiście brawura. Można temu zapobiec, czy też rozwiązać w prosty sposób – budując tory. Drugim powodem jest brak merytorycznej wiedzy dotyczącej fizyki jazdy. Niewielu motocyklistów zdaje sobie sprawę z pracy zawieszenia, jak hamować awaryjnie, na jakiej zasadzie działają opony i z tego, że ulica składa się z mikro- i makro porów. Nie zdają sobie sprawy z tego, jak wiele czynników wpływa na naszą drogę hamowania. Na przykład tak błaha sprawa, jak kierunek patrzenia. Oto fakt, w którą stronę patrzymy wprost proporcjonalnie koreluje z tym, w którą stronę będziemy hamować. Zatem – czy wywrócimy się z motocyklem, czy bez.

Czy we Wrocławiu są takie tory oraz szkoły bezpiecznej jazdy na motocyklu?

Jest szkoła jazdy MOTORSFERA, której jestem absolwentem, prowadzona przez jednego z organizatorów tej kampanii, Waldemara Humeniuka. We Wrocławiu jest też tor przy ulicy Rakietowej, na którym można ćwiczyć technikę bezpiecznej jazdy. Nie jest to stricte tor motocyklowy, ale można na nim bezpiecznie doskonalić swoje umiejętności. Przez pierwszy rok mojej jazdy spędziłem tam bardzo dużo czasu i to naprawdę zaprocentowało. Nie tylko ze względu na moje bezpieczeństwo, ale także ze względu na moje umiejętności „jeździeckie” dzisiaj. 

Jednym z haseł, które przyświecają kampanii jest „jak polubić motocyklistę”? Jak odpowiedziałbyś na to pytanie?

Motocykliści to są nie tylko ci, którzy jeżdżą 300 czy 200 km/h po ulicy Legnickiej, lub też jeżdżą na jednym kole, ale są to tacy sami ludzie, jak kierowcy samochodów. Myślę, że ciekawą metodą na zrozumienie tego, że nic nas nie różni – oprócz kasku i ubrania – będzie wystawa „Ja, motocyklista”, która w bardzo fajny sposób pokazuje, że aktorzy, lekarze, politycy i przedstawiciele każdej klasy społecznej jeżdżą na motorach. Są tu więc zwykli ludzie. W tym tkwi klucz do zrozumienia.  

Kiedy i gdzie będzie można zobaczyć te zdjęcia?

Wystawa zostanie w obecności uczestników konferencji uroczyście otwarta 19 października na ulicy Oławskiej przy fontannie, a szczegóły można znaleźć na stronach organizatorów w programach kampanii.

Do kiedy można tę wystawę oglądać?

W tej lokalizacji do 05.11. Można będzie ją częściowo oglądać od 22.10. w gmachu C-13 Politechniki Wrocławskiej przy Wybrzeżu Wyspiańskiego 23/25. Podczas konferencji w Haston Congress Center również będą eksponowane zdjęcia. Prowadzimy rozmowy, by pokazać ją w pasażu Grunwaldzkim w następnych terminach.  

W ramach tej kampanii organizowana będzie również konferencja. Czego będzie dotyczyć i jakie tematy zostaną poruszone?

Konferencja będzie dotyczyć przede wszystkim porozumienia między kierowcami samochodów a motocyklistami. Jest to ważny temat i zapewne moderatorzy konferencji będą mieli ciężki orzech do zgryzienia, żeby zmieścić się w zaplanowanych na to wydarzenie trzech godzinach.  

Co jeszcze jest w planie?

Między innymi odbędzie się przejazd ośmiu motocyklistów w eskorcie policji przez główne arterie Wrocławia aż do hotelu Haston. Na skrzyżowaniach Powstańców Śl./Hallera oraz przy Żmigrodzkiej/Irysowej [otoczenie Haston Congress Center] będą rozdawane ulotki i naklejki, dotyczące naszej kampanii wraz z prezentacją intrygujących pytań na banerach, skierowanych w stronę kierowców samochodów. Będą też pokazy padów motocyklowych, hamowania awaryjnego, pierwszej pomocy oraz wystawy sprzedawców różnych gadżetów, które wpływają na bezpieczeństwo – kasków, odzieży ochronnej i wielu innych rzeczy.

Wracając do naszej rozmowy na temat relacji między użytkownikami samochodów a  jednośladów, to jakie błędy popełniają najczęściej, przepraszam za kolokwializm, „puszkarze” wobec motocyklistów?

Największym błędem jest nierozumienie fizyki tych dwóch pojazdów. Samochód ma cztery koła i jeden układ hamulcowy. Zatem powierzchnia styku samochodu z jezdnią jest zdecydowanie większa, co daje znacznie krótszą drogę hamowania. Często kierowcy samochodów widząc za sobą motocyklistę hamują zbyt agresywnie i zbyt mocno. Jest to brak znajomości praw fizyki, zwykła niewiedza. Ale przede wszystkim jest to niebezpieczne i takie zachowanie może powodować wrogie reakcje wśród motocyklistów.   

Przebywałeś jakiś czas w Holandii. Mam wrażenie, że na Zachodzie, w innych krajach UE, kultura na drogach jest na znacznie wyższym poziomie. Dlaczego nam jeszcze tyle brakuje do tamtejszych standardów drogowych?

Myślę, że problemem jest zarówno infrastruktura, jak i mentalność ludzi. Podczas pierwszych dni mojego pobytu w Holandii student partnerskiej uczelni mający się mną zaopiekować i pokazać miasto, przewiózł mnie swoim sportowym Audi TT. Nie rozumiałem wtedy jednej rzeczy. Jak to jest, że jedzie się sportowym samochodem, który ma ponad 150 KM cały czas przepisowo?! W polskich realiach wyglądałoby to zupełnie inaczej… No i infrastruktura, która ułatwia życie. W Holandii ludzie na skuterach przemieszczają się zdecydowanie szybciej niż samochodem. Jest to wygodniejsze od metra i daje – mimo wszystko – większą swobodę parkowania.

„Na Twoim blogu można odnaleźć wiele ciekawych informacji na temat motocykli, kryteriów dotyczących zakupu…”

Szczerze mówiąc to już zapomniałem, że prowadziłem takiego bloga. Dziś wracając do niego myślę, że pisałem tam bzdury [uśmiech]. Człowiek, który zaczyna swoja przygodę z motocyklizmem, nie ma pojęcia co to znaczy i jak to wygląda. Ta nieświadomość i naiwność może mieć wiele dziwnych konsekwencji. Na przykład na forum podkarpackich motocyklistów moderatorzy – po śmierci dwóch kolegów z forum – stworzyli „wywiad z trupem”. Ściągnęli ich teksty, w których przechwalali się, ile to już kilometrów „natrzaskali” i jakie pojemności kupili, a następnie dodali od siebie pytania. Tak powstał wywiad. Chyba ku przestrodze, bo tym zmarłym w wypadku osobom wydawało się, że przestrzegą zasad, że są odpowiedzialni… I nie ma z tym wiele wspólnego wiek. Owszem – są tacy, którzy twierdzą, że młodzi kierowcy są niebezpieczni, ale ja unikałbym takiego generalizowania. Przecież i „starzy” kierowcy mogą być jeszcze bardziej niebezpieczni, bo u nich pojawia się rutyna. Lepiej jest podzielić kierowców na dobrych i złych.

Jako organizator tej kampanii co możesz powiedzieć nowicjuszowi? Jakich rad udzieliłbyś, aby jego jazda stała się bezpieczną?

Po pierwsze wysłałbym go na tor, który jest zdecydowanie bardziej bezpiecznym od ulicy miejscem do nauki jazdy. Ponadto skierowałby taką osobę do kogoś, kto potrafi jeździć, ma coś wspólnego ze sportem motocyklowym i jest w stanie skorygować najważniejsze błędy. Nowy kierowca musi mieć świadomość swoich poczynań i podstawowych manewrów – na przykład zasady niehamowania w zakręcie. Niewielu motocyklistów wie, czym jest przeciwskręt, a od tego może zależeć ich życie. I takich właśnie rzeczy można się nauczyć na torze. Z pewnością nie odsyłałbym nowicjuszy do kolegów, którzy chwalą się, że potrafią jeździć, bo – powiedzmy – przejadą 50 metrów na jednym kole. Mówiąc kolokwialnie, polecam maksymę „wolę nie mieć jaj niż czucia w nogach”.

Marta Kałużyńska

Kampania społeczna na rzecz tolerancji i poszanowania na drogach

19.10.2012 we Wrocławiu odbędzie się ogólnopolska konferencja poświęcona tematyce bezpieczeństwa motocyklistów w ruchu drogowym. Dziennikarstwo motoryzacyjne zostało jednym z patronów medialnych. Serdecznie zapraszamy w imieniu Organizatorów. Przygotowane zostały liczne atrakcje: wystawa fotografii, przejazd motocykli przez miasto w asyście policji, a w trakcie konferencji pokazy, pady motocyklowe i najnowsze osiągnięcia technologiczne.